Jesień ma w sobie coś z melancholii, coś z teatru i coś z niekończącej się garderoby babci, w której każda szuflada skrywa sekrety. Liście spadają jak bilety do starego kina, a powietrze pachnie kasztanami i książkami z antykwariatu. To właśnie teraz moda nabiera duszy – dosłownie i w przenośni. Retro wraca, ale nie jak nudny wykład z historii, tylko jak dobra komedia romantyczna z odrobiną ironii, szczyptą nostalgii i toną uroku.